Wulgaryzmy ratują politykom życie

Głupi politycy denerwują się, gdy ktoś ich obsypuje wyzwiskami, a nawet chcą za to karać. Nie wiedzą, że im bardziej są obrażani, tym dłużej będą żyć. Badania nad wulgaryzmami wykazały, że zastępują one czyny, gdy ludzie są wściekli. To po prostu wyrażanie skrajnych emocji wobec kogoś, kto – czy mu się to podoba, czy nie – musi się z tym liczyć, bo rządzi. W dodatku często robi to głupio za publiczne pieniądze. Demokracja – widząc konsekwencje ryzyka – powinna uwzględniać obrażanie polityków jako normę, a może nawet do tego zachęcać.

Subskrypcja DabalaMedia

Ten artykuł przeznaczony jest wyłącznie dla naszych subskrybentów

Jeśli chcesz mieć dostęp do wszystkich treści na naszej stronie, kup subskrypcję.
Kup subskrybcję

Wybrane diagnozy są dostępne dla wszystkich
Bezpłatne diagnozy

Jeśli już masz wykupioną sybskrypcję, zaloguj się.
Zaloguj się